Dlaczego w łaźni parowej jest tak gorąco przy 45°C?
- #łaźnia parowa
- #punkt rosy
- #wilgotność w saunie
Bo para skrapla się na skórze i oddaje jej ciepło, a pot nie może parować i chłodzić ciała. Przy wilgotności 100% punkt rosy jest równy temperaturze powietrza — 45°C — a rozgrzana skóra ma ok. 40–42°C, więc działa jak zimna szyba, na której osiada para.
Skraplanie się wody uwalnia dużo energii: ok. 2257 J z każdego grama pary, czyli tyle, ile trzeba, by podgrzać o 1°C ponad pół litra wody. Jednocześnie powietrze w łaźni 45°C zawiera parę o ciśnieniu ok. 96 hPa, a przy skórze o temperaturze 40°C może to być najwyżej ok. 74 hPa (obliczenia wzorem Bucka). Para płynie więc z powietrza na skórę, a nie odwrotnie — pot spływa, zamiast parować.
Dla porównania suche powietrze sauny fińskiej 90°C przy 10% wilgotności ma punkt rosy ok. 39°C, czyli poniżej temperatury skóry, i po pierwszych minutach pot swobodnie paruje. Badanie niemieckich naukowców (Zech i wsp., 2015) wykazało, że nawet w saunie fińskiej po polewaniu 30–54% wody spływającej po ciele to kondensat. W łaźni parowej kondensacja trwa przez cały seans, dlatego 45°C w parze może być odczuwane mocniej niż 80°C na sucho.