Czy potrzebna jest licencja na muzykę w saunie?

  • #licencja na muzykę
  • #ZAiKS
  • #saunamistrz

Tak, jeśli muzyka gra w saunie publicznej — saunarium, hotelu, klubie czy aquaparku — bo to publiczne odtwarzanie. Według ZAiKS licencję ma mieć właściciel lub najemca obiektu, a nie dostawca muzyki. W domowej saunie, dla rodziny i znajomych, licencja nie jest potrzebna (dozwolony użytek osobisty, art. 23 ustawy o prawie autorskim).

W obiekcie wynagrodzenie należy się autorom i kompozytorom (pobiera je ZAiKS) oraz artystom wykonawcom i producentom nagrań — za publiczne odtwarzanie minister wyznaczył do wspólnego poboru STOART, z wyłączeniem miejsc noclegowych. Organizacje zawierają umowę z użytkownikiem wspólnie (art. 47 ustawy o zbiorowym zarządzaniu). Tabela stawek za odtwarzanie, waloryzowana od 1 kwietnia 2026 r., wymienia sauny wprost: miesięczny ryczałt za muzykę w tle wynosi łącznie od 132,55 zł netto (mała miejscowość, do 3 stanowisk) do 703 zł netto (Warszawa, ponad 6 stanowisk). Ostateczna kwota i kwalifikacja ceremonii z muzyką zależą od umowy.

Prywatne konto w serwisie streamingowym nie jest licencją — regulamin Spotify mówi o osobistym, niekomercyjnym korzystaniu. Muzyka royalty-free lub na licencji Creative Commons wchodzi w grę tylko wtedy, gdy licencja obejmuje odtwarzanie publiczne w celach komercyjnych. Ta odpowiedź nie jest poradą prawną; szczegóły w artykule muzyka do ceremonii saunowej.